Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

poniedziałek, 22 lipca 2013

[RECENZJA] #2 Garnier Olia, farba do włosów nr. 6.60

Witajcie. 

     Zapraszam Was na kolejną recenzję farby Garnier Olia. Jak wspomniałam w poprzednim poście RECENZJA #1 - GARNIER OLIA miałam zamiar dać tej farbie jeszcze jedną szansę, bo pomimo, że kolor szybko się sprał to farba jest cudowna - nie piecze w skórę głowy, nie swędzi, nie wysusza jak inne. Niestety... :( znowu się zawiodłam.
 
     Do rzeczy. Ta koloryzacja nie jest trwała!!! I z tym muszą się pogodzić wszystkie dziewczyny, które farbowały wcześniej włosy trwałą farbą. Poczytałam dokładnie ulotkę, poszperałam na necie i już wiem skąd to wynika. Na ulotce jest informacja, aby nie nakładać na włosy, które farbowane były wcześniej chną lub koloryzacją progresywną. Cóż to oznacza? Sama nie wiedziałam, dlatego wracam do Was "doinformowana". Zapewne nie tylko ja o tym nie wiedziałam ale również inne dziewczyny. Koloryzacja progresywna to taka, która powoduje diametralną zmianę koloru - kolor nie schodzi, jeżeli kolor jest ciemny to żaden jaśniejszy nie przyjmie. Taka koloryzacja jest dobrze znana - trwałe farby Palette, które w żaden sposób nie chcą się spłukać czy produkty z amoniakiem.
 
     Więc czym jest Garnier Olia? Garnier Olia to farba trwała (owszem), ale kolor pozostanie na włosach tylko i wyłącznie jeżeli były wcześniej farbowane produktami do 8 czy 24 zmyć lub lżejszymi bez amoniaku etc. Dla przykładu - moje włosy były farbowane zazwyczaj zwykłymi chemicznymi farbami w tym również (o zgrozo!) Palette i kolor wypłukał się z długości po okołu 3 myciach, na odrostach pozostał taki na jaki ufarbowałam. Oczywiście są wyjątki, ale jeżeli farba nie złapie za pierwszym razem to szkoda nerwów i pieniędzy żeby po 3 dniach ujrzeć sprane włosy z odświeżonym odrostem. Komiczny obraz :) Przy okazji - na tej samej zasadzie farbuje L'oreal Casting Creme Gloss.


     Za zgodą mojego Ukochanego ;* wstawiam zdjęcie, na którym idealnie widać, że włosy, które miały być czerwone pozostały rude czyli takie jak przed farbowaniem.

Podsumowując: 

     Kupię jeżeli kiedyś wrócę do naturalnych włosów, na ten moment nie ma szans aby kolor pozostał. I polecam pomimo wszystko, bo to jedyna koloryzacja, która do tej pory nie zniszczyła mi włosów. 

Pozdrawiam! :)

2 komentarze:

  1. Ja jakiejkolwiek farby teraz użyję to kolor i tak i tak mi szybko schodzi... Nawet byłam u fryzjerki, bo myślałam, że to wina farb (zawsze używałam Garniera). I końców (tzn 2/3 włosów) mam ładne czekoladowy brąz, a od góry tak jakby farba z odrostów schodzi. Pierwszy raz farbą trwałą pofarbowałam włosy rok temu, teraz czym nie pofarbuję to kolor z odrostów się w jakimś stopniu zmyje, a na końcach ta moja wymarzona czekolada pozostaje... Już nie wiem co mam zrobić, bo nawet wspomniana wizyta u fryzjerki i "profesjonalne" farbowanie nie dało rady :/

    jadeitgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia czemu nie chce złapać Ci farba :( powodów jest wiele. Ja pamiętam tylko, że gdy kiedyś jak miałam ładne zdrowe włoski to farby strasznie mi się wypłukiwały. Teraz mam mocno porowate i zniszczone, farby mocno łapią (oprócz Garnier Olia). Jeżeli masz zdrowe włosy to oczywiście powód do dumy :)

      Usuń

Komentarze zawsze są mile widziane :) Dziękuję Wszystkim za poświęcony czas na przeglądanie bloga.